Wiecie, że były takie czasy w historii ludzkości, a było  to całkiem niedawno temu, kiedy wierzono, że kobieta nie jest wstanie przebiec więcej niż 3 km? A tym, które chciałyby biegać na dłuższych dystansach, groziły poważne konsekwencje: na klatce piersiowej mogły wyrosnąć im włosy, wypadnięcie miednicy i – jakby tego było mało – aseksualność. Na szczęście te czasy już minęły, a kobiety mogą nie tylko biegać w maratonach, ale robić wiele innych rzeczy, które kiedyś były zakazane jednak i dzisiaj nie brakuje niesprawiedliwych stereotypów na temat kobiet, a także budowanych na nich wymagań społecznych. Przyjrzyjmy się pięciu z nich.

Kobieta ma siedzieć w domu i rodzić dzieci

Jednym z bardzo powszechnych i – ciągle jeszcze – silnych przekonań jest to dotyczące roli kobiety w małżeństwie i rodzinie. Wielu ludzi (zwłaszcza w małych miastach i wioskach) pielęgnuje przekonanie, że prawdziwa kobieta powinna być gospodynią domową i matką. To prawda, że niektóre kobiety chcą pełnić taką rolę i świetnie się w tym realizują. Są jednak takie, które czują się do tego przymuszone przez środowisko, a każda próba wyjścia poza schemat kończy się społecznym ostracyzmem.

Kobieta powinna być uległa

Kolejny stereotyp dotyczy uległości. Często na treningach kompetencji społecznych i emocjonalnych robię uczestnikom test, który pokazuje jaką kto przyjmuje postawę wobec sytuacji konfliktowych. Zauważyłem, że większość spośród osób, którym test jako dominującą pokazuję postawę uległą, to… kobiety. Najwyraźniej widać to w małych miejscowościach. Wprawdzie nigdy tego nie liczyłem, ale mam wrażenie, że tam stosunek uległych kobiet do uległych mężczyzn wynosi 9 do 1. Społeczeństwo wymaga od kobiety uległości, ustępowania, poddawania się w sytuacjach konfliktowych. To mężczyzna jest panem i królem. Nawet jeśli swoją żonę nazywa królową to ta musi pamiętać, że ma być posłuszną mu poddaną.

Kobieta nie powinna się złościć

Małe kobiety w dzieciństwie słyszą często od swoich bliskich: „Nie złość się, złość piękności szkodzi”. A która z nich chciałaby negatywnie wpłynąć na swój wygląd? Dlatego właśnie dziewczynki uczą się, że złość kobiecie nie przystoi, że nie wolno, nie wypada. I często tę złość ukrywają, wstydzą się jej i nie okazują jej na zewnątrz. Niekiedy ta ukrywana złość próbuje podczepić się pod inne emocje i pokazać np. jako smutek. Bo przecież kobiecie nie wypada się złościć. Nie wypada wpaść w furię. Nie wypada rzucić talerzami o podłogę. Takie rzeczy wypada tylko mężczyznom.

Żona jest własnością swojego męża

O byciu własnością męża już kiedyś pisałem (zob. „Posłuszna mężowi?”). Kobieta, która jest uważana za własność męża nie może podejmować autonomicznych decyzji, nie może spotykać się z innymi ludźmi bez jego pozwolenia (sic!), a kontakty z mężczyznami powinna ograniczyć do zera. Mąż ma prawo do robienia tego, co chce, ona nie. Mąż ma prawo spotykać osoby płci przeciwnej, ona nie. Kobieta – żona jest własnością swojego męża.

Kobieta nie jest pełnowartościowym pracownikiem

Piąty stereotyp dotyczy pracy. Gdy porównamy zarobki kobiet i mężczyzn na tym samym stanowisku to okaże się, że one zarabiają mniej za tę samą pracę. Kobiety są gorszymi pracownikami, bo przecież nigdy nie wiadomo, kiedy taka zajdzie w ciążę, albo kiedy jej dziecko się rozchoruje, a ona będzie musiała wziąć nad nim opiekę. Kobieta nie da z siebie tego, co mężczyzna, bo jest zbyt emocjonalna. Kobieta nie nadaje się do biznesu, a już na pewno na wysokie stanowisko.

Ukończony maraton

W 1967 roku Katherine Switzer w przebraniu mężczyzny wzięła udział w maratonie bostońskim. Gdy w czasie biegu wyszło na jaw, że jednym z biegaczy jest mężczyzna Jock Semple, jeden z organizatorów imprezy, rzucił się, aby zepchnąć ją z trasy maratonu. Na szczęście mu się to nie udało, a Switzer ukończyła bieg i dodała odwagi innym kobietom, by walczyły o prawa do równego traktowania. W naszych czasach już nikt nie dziwi się widząc kobiety uprawiające różne sporty i będące w tym często znacznie lepsze od mężczyzn.

Nie jestem feministą

Dzisiaj ktoś z moich znajomych czytając życzenia, które na Facebooku złożyłem kobietom zapytał „Czy Ty Wiktor jesteś feministą?”. Nie jestem. Jestem humanistą. Wierzę w człowieka i uczę ludzi, że każdemu, bez względu na płeć, rasę, przynależność partyjną czy religijną należy się szacunek. Nie ukrywam jednak, że sprawy kobiet są mi szczególnie bliskie tak jak sprawy innych ludzi, którzy są przez społeczeństwo traktowani jak gorsi.

Życzenia nie tylko z okazji dnia kobiet

Dlatego chcę Wam drogie Panie życzyć, abyście żyły takim życiem jak chcecie. Życzę, abyście potrafiły odróżnić to, co podpowiada Wam serce, od tego, co jest tylko społecznym pomysłem na Wasze życie. Życzę Wam takiej siły jaką miała Katherine Switzer oraz takich mężczyzn wokół siebie jak jej narzeczony i trener biegania, którzy byli z nią wtedy, gdy przełamywała społeczny stereotyp.

A gdyby któraś z Was chciała odnaleźć sobie więcej siły do takiego życia jakie sobie wymarzyła – zapraszam do kontaktu.

Potrzebujesz pomocy? Kup coaching

Opłaty za coaching należy wnieść po uprzednim ustaleniu terminu sesji.
W razie pytań pisz lub dzwoń.

Kontakt