Rennee Barrett to kobieta o wielkich marzeniach i jeszcze większych kompleksach. Chciałaby pracować w recepcji domu mody, ale jej wyglądowi daleko jest do wzorca osób, które mogą ubiegać się o to stanowisko. Jest otyła, niezgrabna i ubiera się w sposób, który podkreśla wszystkie jej  niedoskonałości. Na szczęście bohaterka filmu „Jestem taka piękna!” ma w sobie dozę samokrytyki, która każe jej wybrać się do klubu fitness, aby tam podjąć walkę o zrzucenie zbędnych kilogramów.

Wielki upadek

Niestety pierwsza próba trenowania na stacjonarnych rowerkach kończy się dla Rennee fatalnie. Rower odmawia posłuszeństwa, a ona spada na podłogę doznając urazu głowy. Jednak to wydarzenie niesie za sobą  niespodziewaną zmianę. Rennee zaczyna widzieć siebie w zupełnie inny sposób. Oglądając się w lustrze nie widzi już grubej różowej świnki, ale piękną kobietę, która się sobie podoba i dzięki temu czuję siłę, by podbić świat i podążać za swoimi marzeniami.

Ważna prawda

„Jestem taka piękna!” to komedia, którą ogląda się lekko i przyjemnie, ale to też film, który pokazuje bardzo ważną prawdę, a mianowicie to, że nie jest ważne jak wyglądamy, ale ważne jest to czy akceptujemy siebie takimi jakimi jesteśmy. Problem nie tkwi w naszym ciele, ale w naszym umyśle, w tym, w jaki sposób patrzymy na naszą fizyczność. Samoakceptacja jest fundamentem koniecznym do budowania silnego poczucia własnej wartości, a ono jest warunkiem do prowadzenia satysfakcjonującego życia, w którym będziemy w stanie realizować nasze marzenia, pasje i plany.

Uśmiech z wartościowym przesłaniem

„Jestem taka piękna!” nie jest filmem najwyższych lotów, ale nie jest też głupiutką komedią o zakompleksionej kobiecie. Polecam ten film zarówno tym, którzy mają trudność z zaakceptowaniem swojej niedoskonałej fizyczności, ale także tym, którzy – po prostu – mają ochotę na nieco uśmiechu i relaksu, któremu towarzyszy wartościowe przesłanie.

Kup coaching

Opłaty za coaching należy wnieść po uprzednim ustaleniu terminu sesji.
W razie pytań pisz lub dzwoń.

Kontakt