Jedną z moich ulubionych lektur z czasów szkoły średniej był „Rok 1984” Georga Orwella.  Czytałem go na początku lat dziewięćdziesiątych, a więc teoretycznie po wydarzeniach opisanych przez autora i niemalże na każdej kartce z przerażeniem odkrywałem, że to co w 1949 roku zostało opisane w tej książce wydarzyło się potem naprawdę. Ja jako dziecko miałem jeszcze okazję być świadkiem wypełniania się wizji autora, a książka którą potem czytałem wstrząsnęła mną bardzo głęboko.

Futurystyczna antyutopia

Podobnego wstrząsu doznałem kilka tygodni temu, gdy sięgnąłem po serial oparty na innej antyutopijnej futurystycznej powieści, pt. „Opowieść podręcznej” autorstwa Margaret Antwood. Serial nosi taki sam tytuł jak książka, a rzecz dzieje się w niedalekiej przyszłości na terenie Stanów Zjednoczonych, gdzie władzę sprawuje skrajnie konserwatywny rząd odwołujący się w propagowanych wartościach do zasad wyjętych ze Starego Testamentu.

Tragiczna sytuacja kobiet

Największym problemem mieszkańców tego kraju jest plaga bezpłodności, której doświadcza bardzo wiele kobiet. Społeczeństwo podzielone jest na dwie wyraźnie zarysowujące się warstwy społeczne. Bogatych i zaangażowanych władzę oraz poddanych. Sytuacja kobiet w jednej i drugiej grupie jest jednak nie do pozazdroszczenia.

Ani jedne, ani drugie nie mają wiele do powiedzenia. Są całkowicie poddane mężczyznom. Ich zadaniem jest płodzenie i wychowywanie dzieci. Jeśli wcześniej prowadziły jakieś życie zawodowe, miały jakieś pasje lub zainteresowania, w nowym świecie muszą z tego wszystkiego zrezygnować. Jeśli się nie podporządkują to grozi im śmierć (podobnie jak gejom, księżom oraz tym, którzy nie pasują do nowych porządków).

Najważniejszą i właściwie jedyną misją kobiety w tym świecie jest rodzenie i wychowywanie dzieci. Te z gorszego sortu, jeśli są bezpłodne, muszą umrzeć. Jeśli natomiast są w stanie rodzić dzieci stają się niewolnicami panów, których żony w ciążę zajść nie mogą.

Płodna Podręczna

Główną bohaterką serialu jest Freda. Mieszka w domu komendanta i jego żony. Jest płodna, więc uszła z życiem. Ubiera się w czerwony płaszcz i biały czepek (strój podobny do habitu zakonnic). Raz dziennie może udać się w towarzystwie innej „Podręcznej” na zakupy do sklepu. Raz w miesiącu kładzie się na łóżku swojego zarządcy, by ten dokonał wśród modlitw dokonał aktu zapłodnienia…

Serial jest tak wstrząsający, że gdy piszę dla Was te słowa to wracają do mnie emocje, które pojawiły się kilka tygodni temu w czasie oglądania tej niesamowitej produkcji.

Dlaczego warto obejrzeć ten serial?

Być może zastanawiacie się, dlaczego coach pomagający ludziom w rozwiązywaniu życiowych problemów i osiąganiu życiowych celów, zachęca do oglądania czegoś tak smutnego i przejmującego. Zdecydowałem się rekomendować Wam ten serial (a także książkę – tym którzy wolą czytać) z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że „Opowieść podręcznej” jest świetną przestrogą przed instrumentalnym traktowaniem zasady wypływających z religii. Po drugie – bo okazuje bardzo trudną sytuację kobiet w społeczeństwie o skrajnie tradycjonalistycznych poglądach na życie. Po trzecie – bo ta produkcja pokazuje, że nawet w najtrudniejszej sytuacji można dostrzec światełko nadziei i próbować podążać w jego kierunku.

Czy to się może wydarzyć?

Jest jeszcze jeden powód, dla którego warto sięgnąć po „Opowieść podręcznej”. Oglądając ten serial, lub czytając książkę, musimy sobie zadać fundamentalne pytanie: „Czy to się może wydarzyć?”. Odpowiedź niestety nie jest optymistyczna. Tak, to się może wydarzyć, tak jak spełniło się to o czym pisał Orwell…

Kup coaching

Opłaty za coaching należy wnieść po uprzednim ustaleniu terminu sesji.
W razie pytań pisz lub dzwoń.

Kontakt