Jakie myśli przychodzą ci do głowy, gdy ktoś rzuci hasło: „ona jest blondynką”? Uśmiechasz się, albo złościsz? Jeśli tak to znaczy, że albo znasz ten stereotyp, a może nawet wierzysz w jego przesłanie, albo jesteś blondynką i masz już dość. Dzisiaj zajmiemy się stereotypami.

Czym są stereotypy?

Najpierw spróbujmy wyjaśnić czym są stereotypy. Otóż stereotypy to uproszczone przekonania na temat jakiejś osoby lub grupy społecznej, które są wyróżnione na podstawie (zazwyczaj) jednej cechy. Pomyśl teraz przez chwilę z czym kojarzy ci się słowo „blondynka”? Uśmiechasz się? Przyszło ci do głowy skojarzenie „głupia blondynka”, albo nawet przypomniałeś/aś sobie kilka żartów na temat kobiet o jasnych włosach? To jest właśnie stereotyp. Weźmy inny przykład. Słyszysz, że twój sąsiad kandyduje w wyborach parlamentarnych, chce zostać politykiem? Co sobie pomyślałeś? „Pewnie chce się nachapać”, albo „do polityki idą tylko nieuczciwi ludzie”? To jest właśnie stereotyp. A teraz niech do głowy przyjdzie ci słowo „geje”. Masz? Co powstało w twojej głowie? Pomyślałeś/aś o bandzie roznegliżowanych facetów paradujących w rytm muzyki na jakiejś paradzie? No właśnie, to jest właśnie stereotyp. Wystarczy, że ktoś rzuci jakieś hasło, a ty masz już w głowie wyobrażenie na temat tej osoby.

Skąd się biorą?

Stereotypy nie biorą się znikąd. Stereotypy powstają w naszej głowie bazując albo na naszych obserwacjach, albo na informacjach przekazanych nam przez innych ludzi, zwłaszcza naszych rodziców/opiekunów i nauczycieli, czyli tych wszystkich, którzy mieli wpływ na nasze wychowanie. Jeśli ojciec był anysemitą to jest duże prawdopodobieństwo, że dziecko (także już w dorosłym życiu) będzie miało negatywny obraz Żydów w swojej głowie. Jeśli matka powtarzała, że kobieta powinna być podporządkowana swojemu mężowi to jest duże prawdopodobieństwo, że córka będzie realizować to w swoim życiu, a syn będzie szukał kobiety, która mu się podporządkuje w małżeństwie.

Na powstawanie stereotypów w naszym umyśle mają wpływ nie tylko nasi rodzice i inne ważne osoby w dzieciństwie, ale także środowisko, w którym żyjemy. Jeśli w jakiejś społeczności żyją cyganie i wystarczy, że jedna osoba z tego środowiska dopuści się kradzieży, to wówczas odium tego wydarzenia zostanie przeniesione na całą społeczność romską. Jeśli jakiś ksiądz okaże się być pedofilem to wówczas podejrzenie związane dotyczące pedofilii spadnie na innych księży. Stereotypy opierają się więc na jakimś fakcie, bo przecież niektórzy księża dopuszczają się pedofilii, a niektórzy Romowie kradną, ale wnioski wynikające z pojedynczych faktów rozciągane są zwykle na całą społeczność.

Ogromną rolę w kreowaniu stereotypów odgrywają media. To one dyktują nam jak mamy myśleć. A mogą to robić poprzez pokazywanie jakiegoś wybranego fragmentu rzeczywistości. W naszej obecnej sytuacji społeczno-politycznej możemy to łatwo zaobserwować próbując porównać informacje na temat tego samego wydarzenia, ale podawaną w dwóch różnych serwisach informacyjnych. Załóżmy, że w Warszawie ma miejsce parada równości, czyli doroczna manifestacja osób LGBT. W serwisie informacyjnym stacji A zostanie to pokazane jako ważna manifestacja, w czasie której osoby LGBT upominają się o respektowanie swoich praw obywatelskich, a w stacji B jako niemoralne zgromadzenie promujące dewiacje i zboczenia. Tak właśnie mogą się rodzić i umacniać stereotypy.

Czy stereotypy są dobre czy złe?

Wiem, że wielu osobom nasunie się automatyczna (może stereotypowa) odpowiedź, że wszystkie stereotypy są złe. Czyżby? Psychologowie i socjologowie społeczni nie potwierdzają takiej opinii. Mówią o tym, że – czy chcemy czy nie – na co dzień posługujemy się stereotypami i że one pomagają nam żyć. Stereotypy umożliwiają szybką ocenę danej osoby lub grupy osób i często wcale nie musi to być ocena negatywna, bo każdy człowiek, oprócz posiadania stereotypów negatywnych, w swojej głowie ma także stereotypy pozytywne.

Kiedy stereotyp jest zły?

To, czy stereotyp jest dobry czy jest zły można ocenić przez pryzmat tego, do jakich działań dany sposób myślenia nas prowadzi. Jeśli jakieś myślenie przynosi dobre rezultaty w naszym i innych życiu, to można zakładać, że dany stereotyp jest użyteczny (w jakimś sensie dobry). Jeśli jednak schemat myślenia prowadzi do czegoś złego to taki stereotyp można uznać za zły. Oto przykłady dobrych stereotypów: „Polscy są gościnni”, „Niemcy są produkują najlepsze samochody”, albo „Francuzi są dobrymi kochankami”. Powiedzmy sobie szczerze, że tego typu myślenie nikogo nie krzywdzi, a nawet ma korzystny walor, bo może działać jak samospełniające się proroctwo i „wymuszać” pożądane zachowania potwierdzające dany stereotyp.

Błędne koło negatywnych stereotypów

Problem zaczyna się, gdy mówimy o stereotypach negatywnych, np. rudy człowiek jest fałszywy, Polacy piją na umór, a lekarze „biorą”. Negatywne stereotypy zawsze mają wymiar stygmatyzujący i – przez to – krzywdzący. Osoby, które postrzegane jest w stereotypowy sposób często mają poczucie krzywdy, a to co dla nich bywa najtrudniejsze to sytuacja, w której ktoś postrzega ich przez pryzmat stereotypu, a próby wyprowadzenia z błędu postrzega jako potwierdzenie stereotypu. Aby to lepiej wytłumaczyć przywołam przykład. Stereotyp na temat lekarzy, niegdyś bardzo mocny, a teraz słabnący, jest taki: „Wiadomo, że każdy lekarz bierze. Jak nie dasz koperty to się tobą nie zajmie”. Mój znajomy lekarz opowiadał kiedyś o następującej sytuacji. Na pierwszą wizytę przyszła do niego pacjentka. Ponieważ od tego lekarza miało zależeć, czy zostanie przyjęta do szpitala, ta – jeszcze przed jego orzeczeniem – próbowała wręczyć mu grubą kopertę. Lekarz odmówił i czuł się podirytowany, co pacjentka zauważyła i skomentowała „Rozumiem, że koperta jest za cienka i dlatego Pan nie chce jej przyjąć”. Gdy lekarz tłumaczył jej, że nie bierze „prezentów” od pacjentów, kobieta powiedziała „To, że jestem ze wsi nie oznacza, że mnie nie stać”. Stereotypowe myślenie kobiety było tak mocno zapętlone, że nie brała ona pod uwagę tego, że po prostu ten lekarz nie bierze, a decyzja o przyjęciu jej do szpitala zostanie podjęta na podstawie danych  medycznych, a nie pod wpływem łapówki.

Tragiczne skutki negatywnych stereotypów

Tkwienie w stereotypach może być bardzo niebezpieczne. Znam przykłady religijnych rodzin, które wyrzekały się swoich dzieci, gdy te oznajmiały, że są homoseksualne. Rodzicom włączały się w głowach najgorsze skojarzenia na temat gejów, i z tego powodu odrzucali swojego syna czy córkę. Gdy ten/ta próbowali próbować tłumaczyć, że to nie tak i że nigdy nie byli na paradzie gejów (wielu ludzi jest przekonanych, że parada gejów jest czymś w rodzaju ulicznej orgii), albo że wyglądają one zupełnie inaczej niż pokazują to niektóre media, te słowa okazywały się daremne. Zacytuję słowa, które napisał kiedyś jeden z moich klientów coachingowych: „Moja matka codziennie biega do kościoła, robi ciasta na imieniny proboszcza i funduje kwiaty do grobu pańskiego, a kiedy dowiedziała się, że jestem gejem i że mam partnera, dała mi godzinę na spakowanie walizek i wyprowadzenie się do niego. Od tej pory jej nie widziałem. Zostałem odrzucony przez całą rodzinę. Na pogrzebie matki nie stałem razem z nimi, a proboszcz nie wyczytał mojego imienia, gdy mówił o rodzinie zmarłej”.

Co robić ze stereotypami?

Jak widać, stereotypy mogą nieść bardzo negatywne konsekwencje, a próby udowadniania, że jest inaczej niż wydaje się, że jest, mogą być daremne. Nasuwa się więc pytanie: co robić ze stereotypami. Odpowiadając na nie chcę przyjąć dwa punkty widzenia: jeden – to punkt widzenia osoby, która oceniana jest przez pryzmat stereotypów, a drugi – to punkt widzenia każdego człowieka, bo każdy z nas – czy tego chce czy nie – w swoim myśleniu kieruje się zarówno pozytywnymi jak i negatywnymi stereotypami (myślę, że ślady stereotypów można odnaleźć także w tym artykule).

Jestem oceniany stereotypowo

Najpierw – punkt widzenia osoby ocenianej przez pryzmat stereotypów. Pierwsza rzecz, którą można zrobić to jest nie robienie niczego. Walka ze stereotypowym patrzeniem na nas jest często walką z wiatrakami. Wymaga wiele czasu i wiele energii, a rezultaty są znikome, albo odwrotne do zamierzonych. Druga rzecz to znalezienie osób, którym dana cecha nie przeszkadza i które nie oceniają nas przez pryzmat stereotypów. Jest to jednak niebezpieczne, bo jeśli na przykład jesteśmy katolikami i jako katolików postrzega się nas stereotypowo, a będziemy się izolować od innych ludzi i przebywać wyłącznie z katolikami – wówczas stworzymy sobie jakieś getto i choć będziemy się w nim czuli bezpiecznie to jednak kontakt z ludźmi myślącymi inaczej niż my (a to jest konieczne dla naszego rozwoju) będzie ograniczony do minimum. Trzecia rzecz – to życie swoim życiem i nie zawracanie uwagi na krzywdzące stereotypy, które nas dotykają. Życie swoim życiem, ale nie w izolacji z pozostałą częścią społeczeństwa, ale pośród nich. Pamiętam jak na jednym ze szkoleń pojawił się temat gejów i masa stereotypów z tym związanych. I wtedy jeden z mężczyzn (a to się zdarza bardzo rzadko) powiedział: „U mnie w pracy jest jeden gej i on nikomu nic złego nie robi. Pracuje tak jak pozostała część brygady. Chętnie się wymienia zmianami. Jest dobrym kolegą i nikt z nas nie ma mu nic do zarzucenia”. Przykład życia tego homoseksualnego człowieka pokazał heteroseksualnym mężczyznom z nim pracującym, że nie taki gej straszny jak go malują.

Oceniam stereotypowo

A teraz punkt widzenia każdego z nas, bo każdy z nas – czy tego chce czy nie – świadomie lub nieświadomie kieruje się w swoim życiu stereotypami. Jak sobie pomóc, żeby ograniczyć ich negatywne oddziaływanie? Po pierwsze – kwestionować nasz sposób patrzenia na rzeczywistość, świat i ludzi. Pamiętać, że jeśli coś nam się wydaje, to niekoniecznie musi być tak jak nam się wydaje. Mieć świadomość tego, że jeśli ojciec, matka, dziadek, czy babcia sprzedali nam negatywną wersję o żydach to nie znaczy, że my tę wersję musimy pielęgnować w dorosłym życiu. Po drugie – choć zbliżone do pierwszego – powinniśmy wystawiać nasze myślenie na konfrontację z tymi, którzy myślą inaczej. Oczywiście taka postawa nie pomoże jeśli chcemy się tylko oddać ognistej dyskusji. Dobrze by było, aby wystawianie się na poglądy innych ludzi było wolne od myślenia o tym, że musimy bronić naszych własnych. To postawa „Jestem ciekaw ciebie, twojego życia, twojej perspektywy. Chcę cię poznać, zrozumieć, zobaczyć świat twoimi oczami. Nie chcę cię oceniać, potępiać i walczyć”. Po trzecie – podróżować. Pewnie jesteście zdziwieni tą radą, ale podróżowanie, poznawanie innych ludzi i kultur jest jednym z najlepszych sposobów na pozbywanie się stereotypów. Mam to niesamowite szczęście, że miałem i mam okazję podróżować nie tylko po naszym pięknym kraju, ale też po świecie i mogę powiedzieć, że każda podróż pomagała mi w zredukowaniu negatywnych stereotypów, którymi naszpikowana była moja głowa. Długo by o tym pisać. Podróże otwierają nasze głowy i zbliżają nas do innych ludzi.

Jak osłabić stereotypy?

I na koniec chcę ci zaproponować ćwiczenie dotyczące osłabiania popularnych stereotypów. Możesz wybrać sobie jeden stereotyp, albo wszystkie. Możesz też ćwiczenie pominąć, bo ono – uwaga – grozi obaleniem stereotypu, który prawdopodobnie jest w twojej głowie.

Stereotyp nr 1: baba za kierownicą

„Kobiety są złymi kierowcami, jeżdżą niepewnie, mają problem z kierunkami, kobiety nie powinny dostawać prawa jazdy”. Pewnie potrafisz podać przykład kobiety, która spełnia większość, albo wszystkie te faktory, ale jeśli chcesz osłabić swój stereotyp zadaj sobie kilka pytań: czy znam jakieś kobiety, które nie spełniają tego stereotypu? jakimi kierowcami są te kobiety? czy rozmawiałem kiedyś z kobietą, która jest kierowcą autobusu albo ciężarówki? co mówią statystyki na temat rozkładu płci osób powodujących wypadki komunikacyjne (większość z nich to kobiety czy mężczyźni)?

Stereotyp nr 2: gej – pedofil

„Każdy gej to pedofil, wśród gejów szerzy się pedofilia, pedofilia i homoseksualizm to to samo”. I znowu – każdy z nas może podać przynajmniej kilka przykładów (a znamy je zazwyczaj z mediów) homoseksualnej pedofilii (te ujawniane dotyczą zwłaszcza duchownych). I czas na kilka pytań: czy znane są przykłady pedofilii heteroseksualnej? czy geje, którzy występują w mediach (są dziennikarzami, artystami, politykami) też są pedofilami? czy pedofilia jest związana z jakąś konkretną orientacją seksualną, albo grupą społeczną? co mówią środowiska naukowe na temat wiązania lub utożsamiania homoseksualizmu i pedofilii?

Stereotyp nr 3: pierwszy milion trzeba ukraść

„Ludzie bogaci są nieuczciwi, tak wielkich pieniędzy nie da się zarobić uczciwą pracą, pierwszy milion trzeba ukraść, jeśli chcesz być bogaty – musisz stać się złym człowiekiem”. Przychodzą ci do głowy jakieś przykłady potwierdzające te przekonania? Jeśli tak – prawdopodobnie twoje myślenie opanował stereotyp. Jeśli chcesz go podważyć, zadaj sobie takie pytania: czy to możliwe, żeby wszyscy bogaci ludzie byli nieuczciwi? czy znam jakiegoś bogatego człowieka, którego moralność jest nieskazitelna? a jeśli ja nie znam takiego człowieka, to może ktoś z moich znajomych zna taką osobę?

Zmiana stereotypów

Łatwiej jest pomóc poszczególnym ludziom w zmianie stereotypów niż działać na całe społeczeństwo. Ani w jednym ani w drugim przypadku nie jest to proces ani łatwy, ani szybki. Jeśli więc zrobiłeś/aś powyższe ćwiczenie i stwierdziłeś/aś, że ono nie działa, bo twoje stereotypy się nie zmieniły to masz całkowitą rację. Natomiast ja będę miał rację gdy napiszę, że dzięki zrobieniu tego ćwiczenia twoje stereotypy nieco się osłabiły.

Zmienianie stereotypów trwa długo, ale jest możliwe. Przykłady takich zmian możemy obserwować w polskim społeczeństwie na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Kiedyś – na przykład – niepełnosprawność postrzegano jako karę od Boga, a osoby niepełnosprawne ukrywano w domach. Dzięki mozolnej pracy wielu środowisk ten stereotyp uległ zmienia, a dzisiaj już nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie twierdził, że niepełnosprawność jest karą za grzechy. Podobne myślenie dotyczyły niepłodności i ono – na szczęście – też się zmienia. Pamiętacie takie czasy, że osoby leworęczne były zmuszane do tego, by pisać ręką prawą? Panował wtedy stereotyp, że każdy człowiek ma pisać prawą ręką, bo to jest „normalne”. Powyższe przykłady pokazują, że zmiana stereotypów jest możliwa, a życie pokazuje – że jest konieczna. Życzę wam życia z otwartymi umysłami.

Chcesz zmienić swoje życie i potrzebujesz wsparcia? Zapraszam na coaching!

Opłaty za coaching należy wnieść po uprzednim ustaleniu terminu sesji.
W razie pytań pisz lub dzwoń.

Kontakt