W mitologii greckiej znajdujemy historię Pigmaliona, króla Cypru, który był rzeźbiarzem. Żył on w czasach, w których kobiety prowadziły bardzo rozwiązłe życie. Król nie mógł więc sobie znaleźć odpowiedniej partnerki, aby mógł ją poślubić i dlatego postanowił, że z kości słoniowej wyrzeźbi postać kobiety. Rzeźba była idealna, a król traktował ją jak żywą kobietę. Dotykał, rozmawiał z nią, a nawet ubierał w piękne stroje. Bogini Afrodyta była tak wzruszona postawą króla, że postanowiła uczynić dla niego cud. W dniu swojego wiosennego święta przemieniła rzeźbę w żywą kobietę.

Odważny eksperyment

Jakiś czas temu w Stanach zjednoczonych przeprowadzono pewien eksperyment. Grupę uczniów w losowy sposób podzielono na dwie klasy, a nauczycielom powiedziano, że kluczem do podziału były zdolności dzieci oraz ich inteligencja. W pierwszej klasie mieli się znaleźć uczniowie o ponadprzeciętnych zdolnościach i wysokiej inteligencji. W drugiej – przeciętniacy. Gdy po roku eksperymentu zbadano wyniki uczniów okazało się, że ci z pierwszej grupy osiągnęli o wiele lepsze wyniki niż ci, o których powiedziano nauczycielom, że są zwykłymi przeciętniakami.

Efekt Pigmaliona w szkole

Ten i wiele innych eksperymentów potwierdziły efekt samospełniającego się proroctwa nazwanego „efektem Pigmaliona”. Okazało się, że sposób w jaki przez nauczycieli traktowani byli uczniowie, był kluczowy dla osiąganych przez nich rezultatów.

Matematyka na pięć

Gdy przed laty zaczynałem edukację w liceum niezbyt dobrze radziłem sobie z matematyką. Pamiętam jak na zakończenie pierwszego semestru otrzymałem ocenę dostateczną z plusem (wtedy była czterostopniowa skala ocen), a moja nauczycielka – profesor Zamora wpisując ocenę semestralną do dziennika kazała mi wstać i przy całej klasie powiedziała: „Piotruś (posługiwałem się wtedy moim drugim imieniem), stać Cię na więcej. Wierzę, że na koniec semestru dostaniesz ocenię dobrą, a później nawet bardzo dobrą”. Gdy dzisiaj wspominam tamten moment, myślę sobie, że moja profesorka zrobiła coś niezwykłego – poprzez swoje oczekiwania zmusiła mnie do wytężonej pracy i osiągnięcia rezultatów, na które według niej było mnie stać. Nigdy nie należałem do tzw. „umysłów ścisłych”, ale z pomocą moich koleżanek na koniec roku osiągnąłem ocenę dobrą, a czwartą klasę liceum zakończyłem z piątką wpisaną na świadectwie maturalnym.

Efekt Pigmaliona a efekt Golema

Od wiary pokładanej w drugim człowieku zależy to, co ten człowiek osiąga. Jeśli dostrzegamy dobro – dostaniemy dobro. Jeśli wierzymy w sukces – będziemy świadkami sukcesu. Jeśli wierzymy lepsze rezultaty – otrzymamy lepsze rezultaty. Jednak rodzice, nauczyciele czy pracodawcy powinni pamiętać, że zasada ta działa też w drugą stronę. Jeśli ich podopieczni, czy współpracownicy będą słyszeć, że do niczego się nie nadają, że nic z nich nie będzie i że sobie nie poradzą, to takie „prorocze” słowa niestety też mogą spełnić się w ich życiu („efekt Golema”).

Mądry rodzic, nauczyciel czy menadżer będzie dostrzegał w człowieku (nieważne czy młodym, czy starym) potencjał, który może być rozwinięty. A jeśli wskrzesi sobie wiarę w to, że w bezkształtnym i zimnym kamieniu kryje się wspaniały człowiek, to właśnie takiego człowieka wskrzesi do życia.

Kup coaching

Opłaty za coaching należy wnieść po uprzednim ustaleniu terminu sesji.
W razie pytań pisz lub dzwoń.

Kontakt