W zeszłym tygodniu zastanawiałem się nad tym skąd biorą się wredne teściowe, będąc całkowicie świadomym tego, że nie każda teściowa jest zła i że bywają takie, które dla swoich synowych i zięciów są lepsze niż ich własna matka. Tymczasem rzeczywistość jest taka, że przynajmniej niektórzy z nas mają teściowe, którym – powiedzmy to oględnie – daleko do ideału. W związku z tym chcę dzisiaj zaproponować pierwszą sugestię w kwestii radzenia sobie z wredną teściową.

Zrób to na początku

Wydaje mi się, że najbardziej podstawową kwestią jest wyznaczenie granic, czyli określenie zdrowych zasad wzajemnego funkcjonowania w rodzinie. Oczywiście najlepiej zrobić to na początku małżeństwa. Nie ukrywam, że wyznaczanie granic po kilku lub kilkunastu latach życia w konstelacji, którą ustawiła teściowa, nie będzie łatwe, ale warto spróbować. Granice powinny dotyczyć tego wszystkiego na co się zgadzamy i na co zgodzić się nie chcemy. Może to być, na przykład, kwestia wpływu na wychowanie dzieci, prób kontrolowania przez teściową czystości w naszym domu, czy choćby odwiedzania nas w naszym mieszkaniu (albo naszej części mieszkania).

Mamo: nie!

Takie wyznaczanie granic może być bardzo trudne, zwłaszcza jeśli robimy to nie od razu, ale po wielu latach trudnego koegzystowania. Przypomina mi się historia mojej klientki, która borykała się z dużym problemem z teściową. Na jednej z sesji Ania (imię zmienione) wyznała, że teściowa po raz kolejny bez pukania weszła rano do ich domu. Ania pracowała nad asertywnością. Wiedziała, że musi powiedzieć „mamusi” grzeczne, choć stanowcze „nie” jednak obawiała się konsekwencji. A co będzie, jeśli teściowa się obrazi? Pomimo obaw Ania zrobiła to, co należało zrobić w tej sytuacji. Poprosiła, aby „mamusia” nie wchodziła bez uprzedzenia do ich domu, a mamusia się obraziła. Przez równy miesiąc nie odwiedzała synowej i jej męża, a po miesiącu dąsy jej minęły i od tej pory wie, że zanim wejdzie musi zadzwonić i poczekać na otwarcie drzwi.

Przykre konsekwencje

Wyznaczając granice teściowej musimy się liczyć z przykrymi konsekwencjami. Wredna teściowa może chcieć nas ukarać. Być może przez miesiąc jej noga nie postanie w naszym domu, a być może nie będzie chciała zaopiekować się dziećmi, gdy my będziemy mieli ochotę na wyjście bez dzieci do znajomych. Warto mieć to na uwadze. Myślę jednak, że warto ponieść te czy podobne konsekwencje, by uregulować sposoby rodzinnego współistnienia wyznaczając zdrowe granice w relacjach.

Po co granice?

Pamiętajmy o tym, że granice wyznaczamy nie tylko po to, aby chronić siebie, ale także po to, aby chronić nasze małżeństwo i rodzinę. Granice chronią przestrzeń do rozwoju osobistego, budowania relacji małżeńskiej oraz wychowania dzieci. Teściowe mogą i powinny być częścią życia rodziny, ale jeśli tego chcą, muszą respektować zasady, które dla tej rodziny są ważne. Małżonkowie powinni razem ustalić zasady obowiązujące w ich domu, a potem przedstawić je teściowej, wyjaśnić dlaczego ich respektowanie jest ważne i prosić o ich uszanowanie.

W następnym artykule

Wyznaczanie granic nie jest jedynym sposobem na wredną teściową. O innych przeczytasz w następnych artykułach, które będą się ukazywać – jak zwykle – w kolejne piątki o 16.00.

Potrzebujesz pomocy?

A jeśli potrzebujesz pomocy w poukładaniu relacji w swoim małżeństwie i rodzinie, chcesz się nauczyć wyznaczania granic i zdrowej asertywności to zapraszam Cię do wspólnej pracy w procesie coachingu.

Kup coaching

Opłaty za coaching należy wnieść po uprzednim ustaleniu terminu sesji.
W razie pytań pisz lub dzwoń.

Kontakt